Koszyk jest pusty.
Kontynuuj zakupy
Stają w kolejkach i zachowują się jak normalni wczasowicze. A po chwili sprzedawcę czaka niespodzianka: Jestem z urzędu skarbowego - usłyszy zaskoczony. Fiskus na masową skalę sprawdza, czy handlowcy w miejscowościach turystycznych używają kas fiskalnych.
faworyzowania konkretnych grup podatników. Fryzjerzy i taksówkarze muszą je instalować, a prawnicy i lekarze - nie. Ale już wkrótce te przywileje zostaną zniesione.
Od kilku lat kolejni ministrowie finansów specjalnym rozporządzeniem zwalniają różne grupy zawodowe z obowiązku posiadania kas.
Rozpoczęcie ferii zimowych dla uczniów to również początek zwiększonych kontroli przedsiębiorców, którzy najwięcej zarabiają na ich wypoczynku. Inspektorzy kontroli skarbowej ruszają w teren i będą sprawdzać głównie tych, którzy mają obowiązek stosowania kas fiskalnych.
Urzędy skarbowe wysłały swoich pracowników w teren - wzmożono kontrole skarbowe podatników w okresie ferii. Pierwszymi efektami tych działań są mandaty - wystawiono ich już kilkaset, głównie za brak ewidencji wszystkich transakcji i niewydawanie paragonów.
Złodzieje czują się bezkarni i są coraz bardziej bezczelni. Ostatnio przekonali się o tym pracownicy sklepu Żabka przy ulicy Długiej w Świdnicy. Późnym wieczorem sklep odwiedził bandyta. Chwycił za kasę fiskalną i uciekł. Jego łupem padło około tysiąca złotych. Sklepikarze z całego miasta są coraz bardziej zaniepokojeni. To nie pierwsza podobna kradzież w Świdnicy. Kto będzie następny?
Kierowcy podmiejskich busów zabierają od pasażerów zapłatę za przejazd, ale notorycznie nie dają im biletów emitowanych przez kasę fiskalną.
W taki sposób oszukują także swoich pracodawców, jak również urząd skarbowy. Kontrole przeprowadzane przez Inspekcję Transportu Drogowego, Izbę Celną i Urząd Kontroli Skarbowej często kończą się mandatami i postępowaniami karnoskarbowymi, ale procederu od lat nie ma możliwości zlikwidować.
Pan Paweł Karpiński z Żuromina opowiada swoją historię: Pod koniec zeszłego roku otworzyłem warzywniak na miejskim targowisku. Obroty były raczej niewysokie, ale po czterech miesiącach musiałem zainstalować kasę fiskalną jako jedyny na około 50 pawilonów. Wszyscy handlowcy śmieją się teraz ze mnie. Sąsiad pana Pawła z pawilonu twierdzi, że ma obroty w granicach 600 tys. zł rocznie. Kasę powinien zainstalować dawno temu po przekroczeniu pułapu 40 tys. zł, ale tego nie zrobił i nic się nie stało. A ja byłem głupi, bo nie oszukiwałem ? żali się pan Paweł.
W całej Polsce jak grzyby po deszczu powstają chińskie bary czy kebabu. Jednak również złote czasy mają też bary mleczne, gdzie możemy zjeść np. mielonego z kaszą i buraczkami. Najciekawsze w tym jest to, że przy otwarciu baru mlecznego, możemy też liczyć na sporą dotację.
Do takiego napadu, który jednak okazał się nieudany, doszło w piątek. - Do sklepu wparowało dwóch młodych mężczyzn, którzy zagrozili ekspedientce prawdopodobnie bronią i zażądali pieniędzy. W momencie, kiedy kobieta zaczęła krzyczeć, spłoszeni napastnicy wybiegli ze sklepu.
- Odnieśliśmy wrażenie, że na bazar wpadło ABW! - informują handlujący z targowiska. - Przetrzepali stoiska, niektóre kontrolowali kilka razy! Możliwe, że za cel postawili sobie znaleźć coś na nas. No i posypały się mandaty.
Wydaje się, że wszystkie stoiska na targowisku zostały skontrolowane. Niektóre nawet kilka razy.